Czy warto inwestować w energię odnawialną i dlaczego?

W domu wzmożonego efektu cieplarnianego wiele ludzi stara się zaprojektować coś, co ma na celu ograniczyć emisję wytwarzania pyłków i CO2 albo przynajmniej zlikwidować nadmierną eksploatację paliw kopalnianych typu gaz ziemny i ropa. Źródła energii odnawialnych to m.in. słońce, wiatr, woda geotermalna czy biomasa typy odpady rolnicze. Każdy z tych źródeł ma swoje narzędzia do pobierania energii, czyli kolektory słoneczne, wiatraki, pompa ciepła i kocioł spalania biomasy. W kotle do biomasy można spalać słomę, zboże, a nawet ścinki z tartaka.

Wiatraki w zależności od ceny ma inną cenę, która może się wahać od kilku do kilkudziesięciu tys., a dodatkowo trzeba dokupić akumulator, które będzie gromadzić energię podczas okresu, kiedy jest okres bezwietrzny, co jest bardzo przydatne albo można odsprzedać energię do sieci energetycznej, którą później można odbierać.

Istnieją także elektrownie wodne, które zwykle buduje się na rzekach, które gwałtownie spadają w dół albo takie, które są zasilane energią fal morskich, czy też na wodospadach, które są naturalnym sposobem na uzyskanie energii. Jeżeli blisko nas jest stary młyn rzeczce o przepływie 1 metra sześciennego na sekundę, a wysokość lokalnego piętrzenia wynosi 2 metry, to możemy liczyć na zarobek około 30 tysięcy zł rocznie. Wystarczy tylko unowocześnić dany młyn, który będzie wzbogacony o turbinę wodną. Wiele z tej energii będzie skierowana przez sieć energetyczną do danego domostwa.

Energia wiatrowa przez wiatraki przekazuje energię z wiatru przez generator prądu. W zależności od miejsca w którym żyjemy, ponieważ każda część danego kraju jest inna i ma inne klasy szorstkości terenu, przez ci inaczej pobiera energię, im mniej pagórków i zabudowań tym mniejsza pozycja jest w klasie szorstkości, z czego wynika, że powierzchnia morza i oceanów ma najmniejszą klasę szorstkości.

W ocieplaniu domu najlepiej byłoby łączyć kilka źródeł prądu niż tylko z jednego. W sytuacjach, kiedy nie ma wiatru będzie działać np. fotowoltaika. Każda energia częściowo się uzupełnia. Przy okazji panele powinny się pochylać przy około 40-45 stopni. W Polsce zazwyczaj buduje się dachy pod tym kątem, aby nie przeciążać dachu podczas zimy.